Smolnik&Czarny – ślubne konsultantki Specjalizujemy się w kompleksowym organizowaniu ślubów i wesel.
Śledź nas:
Ślubne konsultantki > Blog  > ŚLUB JAK Z BAJKI-CZYLI ROYAL WEDDING

ŚLUB JAK Z BAJKI-CZYLI ROYAL WEDDING

W ostatni weekend wiele osób śledziło uroczystość zaślubin Księcia Harry’ego i Meghan Markle.
Wszyscy czekaliśmy na to jak będą ubrani Państwo Młodzi i ich goście. Niektórzy mogli poczuć się nieco rozczarowani kreacją Panny Młodej oczekując czegoś bardziej efektownego. Kwestia gustu. Klasyka i skromność przy nienagannej urodzie i figurze zawsze się obronią. Mimo podzielonych głosów przez pewien czas wśród Par będzie królować moda na „książęcy ślub”.
Na ceremonię zaślubin zaproszono bagatela 600 osób. Wśród nich nie było brytyjskich polityków i przedstawicieli władz z innych krajów. Na przyjęcie weselne zaproszono już tylko 200 gości.
Oczywiście każdy z gości został poinformowany o zasadach ubioru i o zakazie używania telefonów komórkowych. Nie wszyscy jednak zaproszeni mogli znaleźć się w środku Kaplicy Świętego Jerzego. Część z nich otrzymała zaproszenie do przebywania na zewnątrz i oglądania przyjazdu i odjazdu Młodej Pary i ich gości.Formuła zaproszenia nawiązywała do wielowiekowej tradycji, sygnowane były herbem Księcia Walii i drukowane złotym tuszem.


Świadkiem księcia Harry’ego był jego brat, natomiast druhną wieloletnia przyjaciółka Meghan Jesicca Mulroney.
Ślub był oglądany przez dziesiątki osób zgromadzonych na ulicach Windsoru i miliony przed telewizorami. Przecież na ten dzień czekał cały świat. Nawet pogoda nie zawiodła, chociaż ta w Anglii bywa niekiedy kapryśna.
W całej uroczystości nie mogło oczywiście zabraknąć nawiązania do matki Pana Młodego, księżnej Diany. Bukiet Panny Młodej zawierał ulubione kwiaty Księżnej – niezapominajki. Na wyróżnienie zasługuje również fakt, że owe kwiaty zbierał w królewskim ogrodzie sma książe Harry. Gest niezwykle romantyczny. Głowę Panny Młodej zdobiła tiara, którą księżnej Diany wypożyczona na tę okazję od królowej.
Cała ceremonia zaślubin łączyła w sobie angielską tradycję z amerykańskimi akcentami. Dużym zaskoczeniem dla zgromadzonych gości było niewątpliwie bardzo żywiołowo wygłoszone kazanie przez amerykańskiego biskupa Michela Curry. W bardzo ekspresyjny sposób mówił on o sile miłości, która zmienia oblicze świata. Radosnym akcentem ożywiającym całą uroczystość okazał się również występ chóru gospel.

Cała uroczystość połączyła w naturalny sposób tradycję z nowoczesnością. Wszystko było idealnie wyważone i dzięki temu wyglądało to bardzo naturalnie i elegancko.

Dowodzi to tylko tego, że każdy element uroczystości (nie tylko na dworze królewskim) powinien być dobrze dobrany, przemyślany i dopracowany. Nie należy bać się łączenia tradycji z nowoczesnością pod warunkiem, że wiemy jaki efekt chcemy uzyskać.

I tak tylko na koniec. Nad dekoracją kwiatową pracowało 60 florystów. Wykorzystali oni do swojej pracy 200 tysięcy kwiatów za 110 tysięcy funtów! Do upieczenia tortu wykorzystano 500 jajek i 20 kg masła. Toast Młodej Parze wzniesiono szesnastoma tysiącami kieliszków!

Share